Niczym pierścień na palcu

z tajemniczym kruszcem,

noszę w swej pamięci

ślad obrazu Twojej nagiej postaci siedzącej na krawędzi łóżka,

odartej przez cierpienie

ze wszystkich masek,

pseudo-ozdób,

pozornej tarczy ochronnej,

i pozostałych elementów uzbrojenia

walczącej kobiety.

Porażająca okazała się dla mnie

twa miękkość i niewinność,

i niewielkie rozmiary ciała,

które przestało słuchać

komend własnego generała.

I cisza..nastała..

wyłoniona Twoją postacią

tak nagle, jak nagle pojawia się,

zachwyca i znika

blask świetlika

w półmroku czerwcowej łąki.

Dziękuję …

z notatek 17.05.2021 r.

Powiedz,
że jesteś,
że mogę się z Tobą spotkać
przy kawie,
opowiedzieć Ci,
co u mnie,
jak me serce drży ze strachu,
jaka duża i mała
jestem jednocześnie.
A Ty..
Tak bardzo Cię potrzebuję
i próbuję swoimi siłami
nadać formę
pustce
na krześle
naprzeciw mnie..

Z notatek 25.06.2021 r.