Przepraszam,

że wzięłam bez pytania

twe pozwolenie,

by namalować słowami,

jak siedzisz na stołku,

prawdziwie nagi.

i taki piękny..

Aż boję się podejść

i dotknąć Cię,

z obawy, by nie stracić odległości,

dzięki której, widzę Cię…

spójnym, spokojnym,

miękkim, ciepłym,

bezpiecznym, otwartym,

bez cienia strachu i skrępowania,

z paradoksalnie do sytuacji autonomiczna godnością.

Jesteś…niczym tafla morskiej wody,

skrząca się w promieniach wschodzącego i zachodzącego słońca,

na którą mogę patrzeć bez końca.

Dziękuję,

za ten żywy portret,

zapisany słowami

w mojej pamięci.

z notatek 17.05.2021 r.