Mamo..kiedy urosłem..?

Nie wiem i wiem..synu..

Jak spadłeś z drzewa, jak cieszyłeś się hulajnogi,

jak babcia zmarła, jak malowaliśmy Twój pokój na zielono

Jak zabierałeś siostrze długopis, jak pojechałeś na obóz

Jak pisałeś opowiadanie na polski, i jak jadłeś krewetki z makaron

A..i jak sklejałeś sanki taśmą klejącą, i nie umyłeś zebów przed spaniem

I jak Ci było smutno bo kolega nie przyjechał

jak rozpaczałeś, żeś głupi i jak cieszyłeś się z nowych butów

I jak krzyczałeś, że już nie wytrzymasz z rodzeństwem,

i jak oddałeś siostrze ostatni kęs cukierka

I jak pomogłeś nałożyć buta bratu i jak zamykałeś się na klucz w pokoju

I jak …nie wiem..ile jeszcze tego było, jest i będzie…

I nie wiem…

Takie to proste

i takie złożone zarazem ..